Klęska wielokulturowości w USA! Jaka płynie z tego lekcja dla Polski?

Czy wielka amerykańska różnorodność zakończyła się niepowodzeniem? Takie wrażenie można odnieść z szeregu wydarzeń minionego roku – protestów Black Lives Matter, nastrojów antymuzułmańskich, niechęci do nielegalnych imigrantów i wreszcie samego Donalda Trumpa. Wydaje się, że jako społeczeństwo mamy tendencję do szybkiego podziału na obozy niż do wzajemnej współpracy. Zatem czy multikulturalizm jest pozytywnym zjawiskiem, czy też więcej dobrego wynika w jednokulturowych państwach?

Zacznijmy od historii – Stany Zjednoczone ze względu na swoje ogromne rozmiary i zróżnicowane dziedzictw mają jedną z najbardziej złożonych tożsamości kulturowych na świecie. Miliony imigrantów z całego świata zaczęło przyjeżdżać do Ameryki, odkąd Europejczycy odkryli i skolonizowali tę ziemię. Ciągła masowa imigracja była główną cechą gospodarki i społeczeństwa Stanów Zjednoczonych od pierwszej połowy XIX wieku.

To wszystko sprowadza nas do amerykańskiej wielokulturowości. Jest to termin, który zyskał na sile w następstwie lat sześćdziesiątych, kiedy to narcyzm kulturowy i polityka tożsamości wtopiły się w ruch wielokulturowy. W istocie wielokulturowość to nadawanie znaczenia wszystkim kulturom w społeczeństwie. Odrzuca ideę, że kultura powinna być „tyglem” i raczej popiera koncepcję tego, co socjologowie nazywają „sałatką”, gdzie różne kultury współistnieją bez dominacji; i gdzie istnieje integracja i reprezentacja kultur w różnych instytucjach, co może pomóc we wspieraniu tolerancji, spójności i zrozumienia.

W 1994 roku, jak donosi Pew Research Center, 63 procent Amerykanów stwierdziło, że imigranci są ciężarem. Obecnie 59 procent uważa je za atut. Zmiana jest jeszcze bardziej widoczna wśród młodych ludzi, z których 76 procent ma pozytywny stosunek do imigrantów. Idziemy w kierunku nadmiernej i powszechnej tolerancji wśród wszystkich, zapominając o istotności posiadania własnej kultury i tradycji.

Profesor nauk politycznych na Uniwersytecie Harvarda, Robert D. Putnam, przeprowadził prawie dziesięcioletnie badanie dotyczące wpływu różnorodności na zaufanie społeczne. Przebadał 26 200 osób w 40 amerykańskich społecznościach i stwierdził, że gdy dane zostały dostosowane do klasy, dochodów i innych czynników, im bardziej zróżnicowana rasowo społeczność, tym mniejsze zaufanie występowało wśród mieszkańców. Ludzie z różnych społeczności „nie ufają burmistrzowi, nie ufają lokalnej gazecie, nie ufają innym ludziom i nie ufają instytucjom” – pisze Putnam. 

Uważam m.in. przez to, że społeczeństwa homogeniczne prosperują lepiej w odróżnieniu od tych wielokulturowych, biorąc pod uwagę, że zwykle tworzą jednostki, które są bardziej skłonne do zaufania i są godne zaufania (zarówno dla postrzeganych w grupie, jak i wobec obcych), a także produkują jednostki bardziej towarzyskie – udowodniły to liczne badania. Społeczeństwa homogeniczne są silnie utożsamiane z tymi bardziej pokojowymi i odnoszącymi sukcesy społeczeństwami na świecie o ​​najniższych ogólnych wskaźnikach przestępczości. W społeczeństwach homogenicznych jednostki są bardziej skłonne do wolontariatu. Dodatkowo w takiej społecznościach ​​wszyscy dorastają, aby wyznawać te same wartości moralne, a w konsekwencji lepiej pracować jako grupa.

Myślę, że istnieje ogromna różnica między wielorasowością – czyli tym, czym powinniśmy być – a wielokulturowością, która moim zdaniem nie jest tym, co było zamierzone. Możemy wyróżnić kilka zalet wynikających ze zróżnicowanego społeczeństwa, takich jak większe zrozumienie i szacunek dla różnic kulturowych, rozwijanie otwartego umysłu, budowanie empatii, czy poznawanie różnych kultur, lecz finalnie w obliczu ogromnych codziennych różnic nie będą one się dla nas liczyć, gdyż różnice okażą się zbyt znaczące. Społeczeństwo będzie najlepiej prosperować rozwijając własne, unikalne tradycje i wyznaczniki. Prawdziwa różnorodność jest właśnie wtedy, gdy każda jednostka jest w pewien sposób odseparowana i czymś się różni od pozostałych, a nie wtedy, gdy w jednym miejscu chcą naraz rozwijać się wszystkie jednostki.

Leave comment

Your email address will not be published. Required fields are marked with *.