101 lat temu wprowadzono w USA prohibicję. Historia eksperymentu, który miał pokonać alkoholizm.

Tego dnia 101 lat temu weszła w życie prohibicja – zakaz produkcji, importu, sprzedaży i transportu alkoholu w USA.

Wszystko zaczęło się od ruchu umiarkowania, który zachęcał i opowiadał się za abstynencją od alkoholu. Wiele z ich powodów opierały się na ideach etyki chrześcijańskiej, a w ruchu tym było aktywnych wiele wyznań chrześcijańskich.

Jedną z najbardziej wpływowych grup była na przykład Kobieca Chrześcijańska Unia Wstrzemięźliwości, założona w 1873 roku. Inną wpływową grupą była założona 20 lat później Anti-Saloon League, która również pomagała propagować prohibicję z zamiarem rozpowszechnienia jej w całym kraju.

W tym czasie kwitł również przemysł piwowarski, przez co przeróżne knajpy były coraz bardziej popularne w całym kraju. I niestety wiele barów wprowadzało do swoich biznesów hazard i prostytucję, aby to pomogło im w osiągnięciu zysków. Dlatego zakazanie alkoholu poprawiłoby amerykańskie społeczeństwo na wielu różnych frontach, w tym moralności – uważali prohibicjoniści. Ostatecznie udało się wprowadzić zakaz. 16 stycznia 1919 r. ratyfikowano 18. poprawkę, która oficjalnie weszła w życie 17 stycznia 1920 r. – pomimo wysiłków ówczesnego prezydenta Woodrowa Wilsona. Poprawka nie zakazała jednak wyraźnie spożywania alkoholu, tylko jego dystrybucji, więc ludzie gromadzili zapasy swoich ulubionych napojów.

Słynną postacią, wybitną zwolenniczką prohibicji, była Carrie Nation. Zyskała ona rozgłos w całym kraju, gdy cała na czarno chodziła do pubów i barów niszczyła lokale toporem, recytując wersety biblijne. Jak Carrie napisała później: “Czułam się niepokonana. Moja siła to była siła olbrzyma. Bóg czuwał nade mną. Roztrzaskałam 5 salonów za pomocą kamieni, zanim zaczęłam używać toporka”.

Carrie Nation

Niestety nie było tak pięknie, jak zakładano. Wiele osób kojarzy te lata z rozwojem podziemia alkoholowego i działalności mafijnej, czego przykładem może być słynny Al Capone. Czerpali oni ogromne zyski z nielegalnej destylacji i sprzedaży alkoholu, a zwiększona aktywność gangów doprowadziła również do większej przemocy i przestępstw.

Jednakże nie każdy się z tym zgadza. Zwolennicy prohibicji twierdzą, że zakaz ten był korzystny, gdyż udało się zredukować picie alkoholu, przez co zmniejszyła się ilość śmierci powiązana z jego piciem, jak i przemoc domowa wywołana pijaństwem.

Gdy przyszedł w USA Wielki Kryzys, cały kraj cierpiał, a wpływy podatkowe ze sprzedaży alkoholu rosły coraz bardziej. Wtedy w roku 1933 został zainaugurowany Franklin D. Roosevelt, który złożył w swojej kampanii obietnicę zniesienia zakazu alkoholu. W miesiącu jego zaprzysiężenia uchwalił ustawę Cullena-Harrisona, która zalegalizowała sprzedaż piwa. Do końca roku ratyfikowano 21. poprawkę, która zniosła prohibicję.

Leave comment

Your email address will not be published. Required fields are marked with *.