“Macie krew na rękach!” – krytyka w sprawie decyzji Bidena o aborcji.

Foto: screen/@POTUS

W środę wieczorem prezydent Joe Biden, powtarzając kolejny raz, że on i jego administracja opierają się na nauce w przeciwieństwie do administracji Trumpa, napisał na Twitterze: „Nauka zawsze będzie kierować moją administracją”. Post wywołał ostrą krytykę z prawej strony w mediach społecznościowych.

To proste zdanie skrytykowała m.in. Lila Rose, założycielka i prezes organizacji antyaborcyjnej Live Action:

Tłumaczenie: “Ignorujesz naukę, kiedy zaczyna się życie. Ignorujesz ich życie i pozwalasz na ich śmierć. Robisz to, aby uspokoić brutalny przemysł aborcyjny. Proszę, otwórz oczy. Na rękach twojej administracji jest już krew”.

Warto dodać, że Joe Biden jest katolikiem, równocześnie ułatwiając dokonywanie aborcji jako prezydent USA.

Oprócz niej, swój głos zaprała również pisarka National Review, Alexandra DeSanctis:

Tłumaczenie: „Życie ludzkie zaczyna się w momencie poczęcia. Mężczyźni i kobiety są odrębni biologicznie, a różnice między płciami są prawdziwe. Ale powiedz nam więcej o podążaniu za nauką ”.

W tym tygodniu The Wall Street Journal poinformował, że prezydent Biden podpisze rozporządzenie wykonawcze „uchylające politykę administracji Trumpa, która blokowała fundusze federalne agencjom pozarządowym, które zapewniają doradztwo w zakresie aborcji lub skierowania na nią”.

Mallory Quigley, wiceprezes ds. Komunikacji w Susan B. Anthony List, potępił perspektywę zarządzenia wykonawczego Bidena, twierdząc: „Jest to również policzek dla większości Amerykanów, którzy nie chcą, aby ich pieniądze z podatków były wysyłane do firm aborcyjnych, a zwłaszcza promotorom aborcji za granicą”.

Leave comment

Your email address will not be published. Required fields are marked with *.